Trzecia edycja Transsmisji za nami

Trzecia edycja Transsmisji już za nami.

W trakcie festiwalu można było uczestniczyć w pokazie kobiecego video art, wernisażach, warsztatach. Bardzo ważnym celem Festiwalu jest zwrócenie uwagi,poprzez siłę muzyki na ważny temat jakim jest partycypacja społeczna kobiet z grup zagrożonych wykluczeniem, stąd zaproszenie opiekunek z domu poprawczego w Falenicy -Leny Rogowskiej i Joanny Bordowej , które poprowadziły warsztat dla dziewcząt z krakowskiego Ośrodka Opiekuńczo-Wychowawczego.

Drugi dzień festiwalu należał do „Gadającej Suki w Gadającym Psie”- cyklicznej imprezie klubu Piękny Pies, tak zwanej mówionej gazecie, wymyślonej przez Piotra Prusa i Piotra Bikonta Kolejne dni to trzy niezwykłe koncerty.

Gwiazdą pierwszego z nich była Rykarda Parasol-amerykańska, niekwestionowana gwiazda klimatów mroczno-romantycznych przed nią wystąpiła Paulina Bisztyga ,krakowska artystka,w repertuarze Lhasy de Sela i Oczi Cziorne,pierwszy polski girls band z Trójmiasta.

Drugi dzień koncertowy to- Scarfight z Glasgow, trzy ninja feministki na emeryturze, jak same piszą o sobie.

Translola z Krakowa, postpunkowa formacja kobieca, Shirley Holmes z Berlina,ostro mieszający w klimatach garage/punk/grounge oraz Oliwia Anna Livki z Berlina,sceniczny żywioł uzbrojony jedynie w bas.

Festiwal zakończył się 26 listopada w Brzeźnicy, warsztatami recyklingowymi „Baba potrafi”, ”Baby do Garów” i wspólnym koncertem Transloli i Tańczących Kumoszek z Paszkówki.

I tak trzecia edycja kobiecego festiwalu Kobieca Transsmisja obudziła nie tylko kobiety, obudziła cały Kraków.

I pierwsze w Polsce rockowe święto kobiet na stałe wpisało się w krajobraz miasta.