Girls Can Fly – Karioka Sierpień 2017

Sposób na udane wakacje? Karioka! Potwierdziło to ostatnio 14 dziewczyn, które wzięły udział w krakowskim obozie dla nastolatek. A ich koncert… powalił na kolana tłumy, które przyszły do Pięknego Psa.

Po pięciu dniach nauki i intensywnych prób wszystkie uczestniczki, organizatorki, nauczycielki i wolontariuszki były pewne, że obóz się udał, a planowany na następny dzień koncert, to tylko wyczekiwania „kropka nad i” oraz nagroda.
A nagroda należała się wszystkim Kariokom, które zaufały, że obóz przyda im się do czegoś, albo będzie po prostu fajny, nauczycielkom, wśród których były m.in. debiutujące w tej roli byłe Lucciole, wolontariuszkom, które jeszcze niedawno same były uczestniczkami oraz organizatorce, która połączyła siły lucciolowo-kariokowe i okazało się to niesamowicie ważnym i owocnym połączeniem.

Już po pierwszym dniu było wiadomo, że to będzie wyjątkowa Karioka. Poziom był bardzo wysoki, przyjechały bardzo utalentowane dziewczyny, spośród których wiele miało już kontakt z instrumentami. A pieprzu w tym kotle dodawała wyraźnie wyczuwalna energia szesnastoletniego buntu, która na pewno wpłynęła na to, że powstały mocne, dojrzałe teksty piosenek.
I nie miało specjalnie znaczenia, że najmłodsze basistka i perkusistka miały po 11 lat, a najstarsza z uczestniczek nieskończone 18 – wszystkie dogadywały się doskonale. W jednym zespole grały 11-, 14- i 18-latka i planują dalszą wspólną pracę.

W sobotę na scenie w klubie Piękny Pies w Krakowie stanęły cztery zespoły:
Pigs can fly, Andrzej, Czarne na białym oraz Wino. A na widowni… zabrakło miejsca.
Jeszcze chyba nigdy, podczas lucciolowo-kariokowych koncertów nie zdarzyło się, że goście nie mieścili się w klubie! A muzyka, która popłynęła ze sceny wprawiła wszystkich w zachwyt i zdziwienie, że tak mogą grać dziewczynki. Mogą! Mogą grać, mogą latać, mogą wszystko!

Ze sceny popłynęły też wielkie podziękowania dla osób, które sprawiły, że ta Karioka się odbyła. To 87 ludzi, którzy przez portal zrzutka.pl wpłacili pieniądze na jej organizację, dzięki czemu obóz mógł być darmowy, a za sprawą Glonojada i Hummus Amamamusi, którzy przygotowywali obiady, był też obfity w strawę dla ciała.

Czy warto robić obozy dla nastolatek? – ktoś mógłby zapytać.
Jeśli słyszy się od nich, że był to najlepszy tydzień w ich życiu, to na pewno warto.

Następny Karioka Girls Rock Camp w planach.